Od 8 lipca 2026 r. Państwowa Inspekcja Pracy może w drodze decyzji administracyjnej stwierdzić, że kontrakt B2B lub umowa cywilnoprawna stanowi w rzeczywistości umowę o pracę. Decydujące znaczenie ma nie nazwa ani treść umowy, lecz sposób, w jaki współpraca jest faktycznie wykonywana.
To nie są zapowiedzi: kontrole już trwają
W pierwszych dniach obowiązywania nowych przepisów do PIP wpłynęło 70 skarg dotyczących umów cywilnoprawnych, a jeszcze przed wejściem reformy w życie inspekcja zebrała około 1 000 zgłoszeń związanych z nieprawidłową formą zatrudnienia. Firmy są typowane do kontroli m.in. na podstawie danych ZUS i KAS.
W praktyce PIP może skontrolować sposób wykonywania umowy, również zdalnie i za okres do roku wstecz, a następnie wydać decyzję stwierdzającą istnienie stosunku pracy. Grzywna może sięgnąć 60 000 zł, a przy ponownym naruszeniu 90 000 zł.
Na co patrzy inspekcja
- podporządkowanie przełożonym,
- stałe godziny i miejsce pracy,
- osobiste i ciągłe świadczenie pracy bez możliwości zastępstwa,
- brak własnego ryzyka gospodarczego kontraktora.
Warto podkreślić, że sama klauzula o dobrowolnym wyborze modelu B2B nie wystarczy, jeżeli praktyka współpracy odpowiada stosunkowi pracy.
Rekomendacja jest jedna: nie czekać na kontrolę. Warto już teraz przejrzeć umowy oraz rzeczywisty sposób ich wykonywania i ocenić związane z tym ryzyko.

