Dwa domy. Tyle może wystarczyć, żeby skarbówka uznała Cię za dewelopera. Nawet jeśli od zakupu działki minęło ponad pięć lat.
Wielu inwestorów liczy na prostą zasadę, czyli odczekam pięć lat i sprzedam bez podatku. Wyrok WSA w Rzeszowie z 7 maja 2026 r. (I SA/Rz 122/26) pokazuje, że to nie zawsze działa.
Małżeństwo od lat buduje domy, mieszka w nich jakiś czas i sprzedaje. Tym razem miało dwie puste działki kupione z oszczędności i plan, by około 2030 roku postawić na nich domy z pomocą fachowców i od razu je sprzedać. Liczyli, że po pięciu latach PIT ich nie dotyczy.
Sąd uznał inaczej. To działalność gospodarcza, a wtedy pięcioletni termin przestaje mieć znaczenie.
Co warto zapamiętać?
Deklaracja, że to prywatny majątek, niczego nie załatwia. Liczy się całość: po co kupiłeś grunt, czy w nim mieszkałeś, jak profesjonalnie prowadzisz budowę, skąd masz pieniądze i jak szukasz kupców.
Sama chęć zysku to za mało. Problem zaczyna się, gdy idzie w parze z organizacją jak w firmie budowlanej.
Ciągłość nie oznacza pracy bez przerwy. Dwa domy, z których pierwszy finansuje drugi, w zupełności wystarczyły.
Długie przerwy między zakupem a budową też nie ratują, bo profesjonalne inwestycje również trwają latami.
Jak zatem zrobić to profesjonalnie?
Skoro przy dwóch domach fiskus i tak może uznać Cię za przedsiębiorcę, lepiej od początku działać jak przedsiębiorca. Świadomie wybrać formę, policzyć podatek, zanim kupisz grunt, i nie dowiadywać się o wszystkim dopiero z interpretacji.
Dokładnie tego uczymy na Warsztatach deweloperskich: od budowy po podatki, które odbędą się 19, 20 i 21 listopada w Warszawie. Przez trzy dni przechodzimy całą drogę inwestycji: od zakupu gruntu, przez projekt, kosztorys, wykonawców i finansowanie, aż po sprzedaż. Połowę warsztatów w całości poświęcamy podatkom, w tym temu, kiedy sprzedaż jest jeszcze prywatna, jaką strukturę wybrać i jak bezpiecznie wypłacać zysk.
Dołącz do nas: estateo.eu/produkt/warsztaty-deweloperskie

