Jeszcze niedawno wydawało się, że temat opodatkowania dzierżawy znaku towarowego ryczałtem jest w praktyce rozstrzygnięty. Najnowszy wyrok NSA z 18 czerwca 2026 r. (II FSK 1023/23) tylko to potwierdza: o kwalifikacji przychodu decyduje charakter zawartej umowy, a nie sam przedmiot dzierżawy. To kolejne orzeczenie w linii, która od kilku lat konsekwentnie daje podatnikom zielone światło dla stawki 8,5% lub 12,5% zamiast rozliczania na skali podatkowej.

Tyle że ten sam mechanizm, który sądy właśnie usankcjonowały, od dawna jest solą w oku Ministerstwa Finansów.

W marcu 2026 r. resort wrócił do projektu UD 116, pakietu zmian mających uszczelnić ryczałt. Kluczowy cel: ograniczyć schemat, w którym wspólnik spółki będący właścicielem znaku towarowego wydzierżawia go własnej firmie. Spółka odlicza czynsz jako koszt, a wspólnik płaci niski ryczałt zamiast 19% od dywidendy.

Co proponuje MF dla umów z podmiotami powiązanymi

  • stawka ryczałtu wzrasta z 8,5% lub 12,5% do jednolitych 17%,
  • zmiana ma dotyczyć najmu, dzierżawy i podobnych umów obejmujących znaki towarowe i inną własność intelektualną,
  • wejście w życie planowane od 1 stycznia 2027 r.

Projekt wciąż nie trafił do Sejmu, więc droga przed nim daleka, ale warto go obserwować, bo to zmiana przekrojowa, uderzająca też w inne obszary rozliczeń ryczałtowych.

Wniosek na dziś

Struktury oparte na dzierżawie znaku towarowego wciąż mają solidne wsparcie w orzecznictwie, ale te budowane między podmiotami powiązanymi mogą stracić na atrakcyjności szybciej, niż wielu przedsiębiorców się spodziewa. To dobry moment, żeby zweryfikować swoje umowy, zanim przepisy dogonią praktykę.